Marta Fandrey, LL.M.

radca prawny

Prowadzę sprawy cywilne dla moich klientów w Niemczech – wszędzie tam, gdzie mnie potrzebują. W Niemczech również prowadzę swoją kancelarię. Specjalizuję się w szczególności w sprawach o zapłatę z elementem transgranicznym.
[Więcej >>>]

Zgłoś roszczenie

Przesyłki sądowe i dotrzymywanie terminów w niemieckim procesie cywilnymPodczas niedawnego szkolenia (dla zainteresowanych – prezentacja ze szkolenia jest do pobrania tutaj) uświadomiłam sobie, że czasami niezwykle istotne są bardzo proste, żeby nie powiedzieć prozaiczne kwestie. Taką kwestią jest na pewno komunikacja z sądem.

Niemieckie sądy co do zasady nie wysyłają do pełnomocników listów poleconych. Do stron, które nie są reprezentowane przez pełnomocnika – czasami tak, jeśli od dnia doręczenia pisma biegnie dla strony termin.

Jednak i tak nie zawsze są to listy polecone ze zwrotką – najczęściej są to listy w żółtej kopercie, które listonosz wrzuca do skrzynki, notując jednocześnie na liście i w systemie pocztowym datę i godzinę doręczenia.

Wniosek z tego jest jeden – trzeba regularnie sprawdzać skrzynkę pocztową.

Niewiedza o tym, co w niej jest, może nas narazić na spore kłopoty, jeśli upłynie nam istotny termin.

Ale skoro sąd nie wysyła do mnie pism listem poleconym, to skąd wie, kiedy je dostałam?

Sąd doręcza pisma pełnomocnikom za tzw. potwierdzeniem otrzymania (Empfangsbekenntnis). Oznacza to, że pierwszą stronę przesyłki sądowej stanowi formularz, na którym oznaczona jest sprawa i pismo które sąd mi przesyła.

Ja (albo sekretariat) wypełniam ten formularz, czyli wpisuję miejsce i datę otrzymania przesyłki, podpisuję i odsyłam do sądu – zwykłą pocztą, faksem lub kwalifikowaną pocztą elektroniczną. To w zupełności wystarcza. Ale oznacza to też, że nie ma tak jak w Polsce awizowania i nie za bardzo mogę mieć wpływ na to, kiedy jaka przesyłka do mnie trafi (a tak można sterować w Polsce awizowanymi przesyłkami poleconymi).

Czytaj dalej >>>

Już za dwa tygodnie, 11 marca 2021 r., będę miała przyjemność poprowadzić szkolenie online dla Koleżanek i Kolegów z Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku. Szkolenie będzie miało ścisły związek z tematem tego bloga – jego temat to:

Dochodzenie i egzekucja roszczeń w Niemczech – aspekty praktyczne i kontraktowe

Udział w szkoleniu jest bezpłatny, serdecznie zapraszam do udziału! Szczegóły znajdziesz TUTAJ.

Jeśli masz już teraz pytania, które chciałbyś mi zadać, napisz mi wiadomość lub zostaw komentarz. Postaram się odpowiedzieć na nie w trakcie szkolenia.

A jeśli nie jesteś radcą prawnym, ale interesuje Cię takie szkolenie dla Ciebie lub Twojej organizacji – daj mi znać, mogę przeszkolić także Ciebie i Twoich pracowników.

Zauważyłam już jakiś czas temu, że na tym blogu dużą popularnością cieszy się wpis „Jak znaleźć dłużnika w Niemczech?”. Ponieważ w pierwszym wpisie na ten temat nie wykorzystałam wszystkich możliwości, dziś przedstawię kolejne:

Bilanse i oficjalne ogłoszenia

UnternehmensregisterSzczegółowe informacje o sytuacji finansowej niemieckich przedsiębiorstw – przede wszystkim roczne sprawozdania finansowe, zwane popularnie bilansami oraz informacje rejestrowe znajdują się na stronie internetowej:

https://www.unternehmensregister.de/

To strona oficjalna, prowadzona przez niemieckie państwowe wydawnictwo Bundesanzeiger. Pobieranie pewnych dokumentów może generować koszty.

Plusem tej strony jest to, że zbiera istotne dane dotyczące przedsiębiorstw podlegające publikacji i udostępnia je zainteresowanym w formie elektronicznej.

Czytaj dalej >>>

Miałam dziś krótką wideorozmowę z klientem prowadzącym część swojej działalności w Niemczech (a podstawową działalność w Polsce). W trakcie rozmowy padło ciekawe stwierdzenie: że skoro spółka z pewnego tytułu zapłaciła już podatek w Polsce, to nie musi odprowadzać go w Niemczech. Bo przecież nie można zapłacić podatku dwa razy za to samo.

Niestety, musiałam klienta rozczarować…

Nie istnieje coś takiego, jak generalny zakaz podwójnego opodatkowania – ani w prawie polskim, ani niemieckim, ani na gruncie przepisów międzynarodowych.

 

Wiem, byłoby super, gdyby tak było… Istnieją przecież umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (wykaz takich umów, które zawarła Polska z innymi krajami znajduje się tutaj). Niestety, one nie są o tym, że jak się już zapłaciło podatek w jednym miejscu, to gdzie indziej on się nie należy 🙁 Są one raczej o tym, jak zaliczać zapłacony już w innym kraju podatek na poczet podatku do zapłaty w innym kraju. To znaczy, że stanowią one raczej wykaz wyjątków od zasady, że opodatkowanie może być podwójne.

Tak jest na przykład w przypadku podatku od spadków – bowiem umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania pomiędzy Polską a Niemcami nie dotyczy podatku od spadków i darowizn. Zatem może się zdarzyć tak, że od spadku otrzymanego za granicą podatek trzeba będzie zapłacić dwa razy: tam, gdzie mieszkał spadkodawca i tam, gdzie mieszka spadkobierca.

Ponieważ kwestie podatkowe są niełatwe i niosą za sobą poważne konsekwencje, zachęcam do każdorazowego zasięgnięcia porady wyspecjalizowanych prawników lub doradców podatkowych (w Niemczech – Steuerberater).

I nieco przewrotnie – życzę jak najwyższego podatku do zapłaty – bo to znaczy, że dochód był wysoki!

 

nakaz zapłaty - jak szybki może być sąd

Bild von Gino Crescoli auf Pixabay

Grudzień to czas podsumowań, może jeszcze zbiorę się do blogowego podsumowania, a na dziś chciałabym krótko podzielić się z Wami czymś, co naprawdę robi na mnie wrażenie.

W ciągu tego tygodnia dwa razy złożyłam w imieniu klientów wnioski o wydanie nakazu zapłaty – i już następnego dnia miałam informację z sądu, że nakaz został wydany.

Nie minęły nawet 24 godziny od złożenia wniosku! Jestem pod wrażeniem i chylę czoła przed sądem nakazowym w Berlinie – Wedding!

Oczywiście wnioski składam elektronicznie i sąd także elektronicznie informuje mnie o postępach sprawy.

Składanie pozwów lub wniosków o wydanie nakazu zapłaty w grudniu może mieć związek z upływającym z końcem roku terminem przedawnienia. W zeszłym roku pisałam o tym tutaj.

Przypominam, że 31 grudnia 2020 r. co do zasady przedawniają się roszczenia powstałe w 2017 r.

No chyba, że musisz zastosować polski termin przedawnienia, który może być krótszy, np. z umowy sprzedaży. Wtedy musisz już teraz ruszyć do sądu z niezapłaconymi fakturami z 2018 r. Pisałam o tym tutaj, zajrzyj koniecznie do tego wpisu!

Dziś 18 grudnia , jest jeszcze trochę czasu, żeby nie dopuścić do przedawnienia…

W razie potrzeby napisz do mnie za pomocą formularza:

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Marta Fandrey, LL.M. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.