Marta Fandrey, LL.M.

Rechtsanwältin (DE)
radca prawna (PL)

Prowadzę sprawy cywilne dla moich klientów w Niemczech – wszędzie tam, gdzie mnie potrzebują. W Niemczech również prowadzę swoją kancelarię. Specjalizuję się w szczególności w sprawach o zapłatę z elementem transgranicznym.
[Więcej >>>]

Zgłoś roszczenie

Czasami chcesz dochodzić swoich roszczeń, ale nie do końca wiesz, czy dane dłużnika są zgodne z prawdą – albo chcesz po prostu sprawdzić potencjalnego niemieckiego kontrahenta. Jak najlepiej to zrobić?

Internet

Czyli wpisujesz nazwę dłużnika w Google albo inną ulubioną wyszukiwarkę. Jeśli brak jest wyników wyszukiwania – masz pecha :/ Najprawdopodobniej jednak będziesz mieć aż za dużo wyników wyszukiwania. Które informacje są wiarygodne?

Przede wszystkim sprawdź stronę internetową dłużnika lub kontrahenta. Na stronie znajdź zakładkę Impressum. To coś w rodzaju noty prawnej, i każdy podmiot, który prowadzi swoją stronę internetową, musi zgodnie z niemieckim prawem umieścić tam podstawowe informacje – nazwę firmy, formę prawną, ewentualnie zarząd lub inne osoby uprawnione do reprezentacji, dane dotyczące wpisu do rejestru handlowego, numer NIP. Te informacje możesz jeszcze zweryfikować w innych miejscach. Jeśli dłużnik nie ma swojej strony internetowej, szukaj dalej:

Baza danych numerów NIP – USt-IdNr.

jak odszukać dłużnika w Niemczech

Tak wygląda sprawdzanie numeru USt-IdNr. Wynik wyszukiwania jest pozytywny – mój numer jest prawidłowy, a jako kontrahenta wpisałam ogólnie dostępny numer NIP Empiku.

W Niemczech nie ma „białej listy”, ale możesz sprawdzić, czy podany przez kontrahenta numer NIP do celów podatku VAT rzeczywiście istnieje (uwaga, nie chodzi tu ani o Steuernummer, ani o Steuer-Identifikationsnummer – te numery służą w Niemczech do innych celów. Chodzi tylko i wyłącznie o Umsatzsteuer-Identifikationsnummer, w skrócie USt-IdNr.). Można zrobić to albo na polskiej stronie internetowej:

https://vies.pl/

albo na stronie niemieckiej administracji skarbowej:

https://evatr.bff-online.de/eVatR/index_html

Z tym, że niemiecka strona służy do wyszukiwania kontrahentów spoza Niemiec, po podaniu własnego, niemieckiego USt-IdNr. Możemy jednak wyszukać też „na odwrót” podając swój polski numer NIP jako podlegający wyszukaniu i USt-IdNr niemieckiego dłużnika na pierwszej pozycji, jako własny. Co prawda nie uzyskasz w ten sposób informacji na temat danych kontrahenta, ale przynajmniej zweryfikujesz, czy dany USt-IdNr rzeczywiście istnieje.

Rejestr handlowy

jak odszukać dłużnika w Niemczech

Tak wygląda formularz wyszukiwania w niemieckim rejestrze handlowym

Oficjalny niemiecki rejestr handlowy znajduje się pod adresem:

https://www.handelsregister.de/

Znajdziesz w nim spółki, ale także jednoosobowe działalności gospodarcze o nieco większych rozmiarach (eingetragener Kaufmann, czyli e.K.). Wyszukiwanie jest w tej chwili dostępne w pięciu różnych językach. Przy wyszukiwaniu po numerze wpisu w rejestrze, trzeba pamiętać, że każde przeniesienie siedziby spółki, które skutkuje przeniesieniem wpisu do innego sądu rejestrowego, powoduje, że podmiotowi wpisanemu do rejestru nadawany jest nowy numer HRA lub HRB.

Samo wyszukiwanie w rejestrze jest bezpłatne, ale wyciągi i odpisy już nie! Odpis kosztuje 4,50 euro, za to zawiera dużo mniej tabelek niż odpis z KRS. Odpis aktualny (AD) zazwyczaj mieści się na maksymalnie dwóch stronach. W rejestrze można przeglądać także dokumenty zarejestrowanych podmiotów, bowiem od jakiegoś czasu rejestr prowadzony jest w formie elektronicznej. Ta usługa też jest płatna – 1,50 Euro za każdy ściągnięty plik. Aby uzyskać wyciąg lub inne dokumenty należy zarejestrować się na oficjalnej stronie internetowej. Raz w miesiącu sąd przyśle Ci rachunek za pobrane odpisy i dokumenty.

Rejestr działalności gospodarczej Gewerbeamt

W Niemczech nie ma centralnego rejestru działalności gospodarczej, tak jak CEIDG w Polsce. Aby sprawdzić, czy dłużnik lub kontrahent prowadzi działalność gospodarczą, skontaktuj się ze specjalnym wydziałem urzędu gminy, w której mieszka szukana osoba, czyli Gewerbeamt. Na początku najlepiej po prostu zadzwonić i spróbować uzyskać informację telefoniczną. Stosowne potwierdzenie na piśmie urzędy wydają za opłatą, zazwyczaj w wysokości kilkunastu euro.

Uwaga, Gewerbezentralregister, mimo podobnej nazwy, nie zawiera wpisów działalności gospodarczej. Jeśli jednak znajdziesz tam Twojego kontrahenta, to może to zwiastować kłopoty. Do Gewerbezentralregister wpisywane są informacje i orzeczenia o negatywnej treści, tj. wykreślenia, odbiory koncesji, grzywny, zakazy prowadzenia działalności gospodarczej itp.

Oczywiście, w zależności od konkretnej sytuacji, można poszukiwać i sprawdzać dłużników jeszcze w wielu innych miejscach. Jeśli zainteresował Cię ten wpis, zostaw mi proszę komentarz, a postaram się opisać jeszcze kilka sposobów poszukiwania dłużników lub weryfikowania kontrahentów w Niemczech.

kiedy nie można odmówić przyjęcia pozwu z NiemiecTutaj pisałam już, jak wygląda doręczenie pozwu z zagranicy. Co do zasady, jeśli nie rozumiesz niemieckiego, możesz odmówić przyjęcia takiej przesyłki, wypełniając odpowiedni formularz.

Jednak jeśli jesteś przedsiębiorcą, prowadzisz firmę np. w formie spółki, jak określić, czy rzeczywiście nie mówisz po niemiecku?

Niedawno zapadło bardzo ciekawe orzeczenie Wyższego Sądu Krajowego w Düsseldorfie dotyczące właśnie tej kwestii, a to na kanwie sporu z samym Facebookiem! Wiem, nie każdy prowadzi przedsiębiorstwo o takich rozmiarach jak Facebook, ale postaram Ci się wyjaśnić, dlaczego to orzeczenie będzie ważne dla wielu różnych przedsiębiorców.

Historia była krótka: Facebook został pozwany przed niemieckim sądem, ale ponieważ jego siedziba znajduje się w Irlandii, tam należało doręczyć pozew. Pozew został wysłany na adres siedziby Facebooka, skąd został zwrócony z uzasadnieniem, że pracownicy działu prawnego Facebooka nie mówią po niemiecku, wobec czego nie mogą się z nim zapoznać.

Sądu w Düsseldorfie nie przekonała jednak ta argumentacja. Sąd wskazał, że to, czy przedsiębiorstwo jako odbiorca może przyjąć, że rozumie język, nie zależy od osobistych zdolności członków kierownictwa, ale od organizacji przedsiębiorstwa jako całości. Decydującym czynnikiem jest to, czy biorąc pod uwagę charakter i zakres działalności gospodarczej w danym kraju, można założyć, że spółka ma pracowników, którzy mogą zajmować się sporami prawnymi z klientami w lokalnym języku. W tym zakresie należy dokonać ogólnej oceny, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy.

Sąd wskazał, że Facebook ma duże grono użytkowników w Niemczech oraz jego strona internetowa oraz inne dokumenty związane z jego działalnością (ogólne warunki umów) są dostępne po niemiecku. Wobec tego uznał odmowę przyjęcia pozwu za nadużycie prawa i stwierdził, że doręczenie było skuteczne.

Jakie ma to znaczenie dla polskich przedsiębiorców?

Otóż jeśli np.:

  • masz stronę internetową w języku niemieckim
  • udostępniasz klientom ogólne warunki umów w języku niemieckim
  • zawierasz umowy po niemiecku
  • prowadzisz korespondencję handlową w języku niemieckim
  • świadczysz usługi w oparciu o niemieckojęzyczny portal internetowy

sąd może uznać, że nie możesz skutecznie odmówić przyjęcia pozwu w języku niemieckim! Oznacza to, że wiążą Cię wtedy wszelkie terminy zakreślone w zarządzeniach sądu, a bezpodstawna odmowa przyjęcia przesyłki może Cię narazić nie tylko na dodatkowe koszty związane z tłumaczeniem, a także na przegranie sporu.

(zdjęcie przedstawia dawny budynek Sądu Rejonowego i Krajowego w Düsseldorfie, obecnie pełni on inną funkcję)

Przedawnienie w Niemczech

Dziś króciutko, bo grudzień to tradycyjnie „gorący okres” – także w kancelariach. Przede wszystkim dlatego, że podstawowy termin przedawnienia określony w BGB (niemieckim kodeksie cywilnym) wynosi 3 lata, a jego bieg zaczyna się od końca roku, w którym powstało roszczenie.

Oznacza to, że wiele roszczeń przedawnia się w sylwestra. W tym roku 31 grudnia przedawniają się roszczenia, które powstały w 2016 roku.

Takie przedawnienie, którego bieg zaczyna i kończy się z końcem roku, ma nawet swoją specjalną nazwę: Ultimoverjährung.

Oczywiście niemieckie prawo przewiduje także inne terminy przedawnienia, ten jest jednak podstawowy. Aby uniknąć przedawnienia roszczeń, najlepiej jest złożyć pozew przed upływem biegu przedawnienia. Dlatego też prawnicy mają w grudniu dużo pracy. Są nawet kancelarie, które wyznaczają dyżury w sylwestra…

 

***

A o nowych, krótszych terminach przedawnienia w Polsce pisali moi Koledzy w następujących wpisach:

http://leszekbloch.pl/od-9-lipca-2018-krotsze-przedawnienie/

https://www.pozewzfaktury.pl/nowe-zasady-przedawnienia-poradnik/

 

***

Poczytaj także o tym, dlaczego w Niemczech musisz korzystać z pomocy adwokata w sprawach cywilnych.

***

Zdjęcie: Bild von Free-Photos auf Pixabay

Tłumacz przed sądem w Niemczech

Marta Fandrey08 listopada 20192 komentarze

Staram się tutaj przekonać Ciebie, że warto dochodzić swoich roszczeń przed niemieckim sądem, ale przecież podstawową barierą może być język.

Niemiecki sąd (sędziowie i sędzie – tak, „sędzia” jako kobieta, rzeczownik odmieniany jak rzeczowniki rodzaju żeńskiego to przyjęty w świecie prawniczym feminatyw na określenie kobiety-sędziego*) mówi przecież po niemiecku. Jeśli nie znasz niemieckiego, to może być dla Ciebie dużą przeszkodą.

Nawet jeśli będzie z Tobą w sądzie Twoja prawniczka lub Twój prawnik, nawet jeśli będzie ona lub on dwujęzyczny – to dla Ciebie nadal wszystko, co dzieje się na sali sądowej będzie niezrozumiałe. A przecież chcesz wiedzieć, jak toczy się Twoja sprawa i na pewno chcesz też sądowi przedstawić swoje stanowisko.

Tłumacz przed sądem - sąd

Tłumacz przed sądem z urzędu

Dlatego też niemieckie prawo przewiduje, że dla strony, która nie włada językiem niemieckim, sąd z urzędu wzywa na rozprawę tłumacza**. „Z urzędu” oznacza, że nie trzeba nawet składać wniosku o wezwanie tłumacza na rozprawę, sąd powinien to zrobić sam, jeśli tylko dowie się, że strona nie mówi po niemiecku.

W związku z tym, jeżeli nie mówisz po niemiecku, zawczasu poinformuj o tym sąd!

Wyjątkiem od zasady obecności tłumacza jest proces, w którym obowiązkowa jest reprezentacja przez adwokata albo innego profesjonalnego pełnomocnika (pisałam o tym tutaj), ale nawet wtedy wystarczy, że poinformujesz sąd, że chcesz śledzić rozprawę i zabrać głos, aby sąd musiał wezwać tłumacza na rozprawę.

Podobnie będzie w sytuacji, w której sąd zarządzi osobiste stawiennictwo strony, która nie mówi po niemiecku – automatycznie powinien wezwać na rozprawę tłumacza.

Sąd w Niemczech wybiera tłumacza

Sąd sam wybiera, kto będzie tłumaczem na rozprawie. Powinna to być osoba z uprawnieniami tłumacza przysięgłego, ale sąd może także ad hoc – w potrzebie chwili – zaprzysiąc na tłumacza osobę, która w odpowiednim stopniu włada językiem obcym.

Obecność tłumacza na rozprawie jest gwarancją praw strony, podstawą prowadzenia sprawiedliwego procesu i realizacją prawa do sądu. Te wartości są chronione zarówno niemiecką ustawą zasadniczą (tak, w Niemczech nie ma Konstytucji, tylko ustawa zasadnicza – Grundgesetz), jak i Europejską Konwencją Praw Człowieka. Oznacza to, że brak tłumacza na rozprawie, kiedy jest on potrzebny, stanowi bardzo poważne naruszenie praw strony.

Chociaż sąd sam decyduje, kto będzie tłumaczem na rozprawie, to jeśli nasza sprawa ma specyficzny charakter, możemy zaproponować sądowi konkretnego tłumacza, który specjalizuje się w tłumaczeniach z danej dziedziny i biegle zna branżowe słownictwo. Jednak ostateczna decyzja należy do sądu.

Osobiście uważam, że przed sądem zawsze warto, żeby tłumacz był obeznany z prawniczym słownictwem i z tłumaczeniem na sali rozpraw. W końcu to niecodzienna sytuacja i nie każdy się w niej dobrze odnajduje.

Wynagrodzenie tłumacza

Oczywiście, tłumacze nie pracują za darmo. Tłumaczki zresztą też nie 😉 Wynagrodzenie tłumacza jest określone odpowiednim aktem prawnym i wynosi zasadniczo 70 euro za godzinę. Honorarium tłumacza zalicza się do kosztów procesu (o kosztach procesu ogólnie napisałam już tutaj).

Co to oznacza?

Że w efekcie koszty wynagrodzenia tłumacza muszą ponieść strony. Jeśli zawierają ugodę i nie postanowią w ugodzie inaczej – to po połowie (nawet jeśli tylko jedna ze stron potrzebowała tłumacza), a jeśli sprawa kończy się wyrokiem, to koszty tłumacza ponosi strona przegrywająca.

Trzeba pamiętać, że także tłumaczenia pisemne generują koszty, czasami o znacznej wysokości – wspominałam już o tym w tym wpisie.

Kto jeszcze powinien znać język niemiecki

Obecność tłumacza na rozprawie można wykorzystać w pewien sposób dla taktyki procesowej. Warto uważnie słuchać tłumaczenia i chociaż pełnomocniczka lub pełnomocnik nie może pełnić roli tłumacza, może pewne kwestie uściślać i podkreślać. W tym celu warto także w miarę możliwości zaangażować pełnomocnika, który biegle mówi w obu językach – Twoim ojczystym i ojczystym języku sądu.

Życzę Ci powodzenia na Twojej rozprawie i pozdrawiam wszystkie tłumaczki i wszystkich tłumaczy 🙂 Wasza praca jest bardzo ważna!

***

*uważam, że warto posługiwać się żeńską formą – w końcu zarówno w Polsce, jak i w Niemczech większość osób wykonujących zawód sędziego to kobiety!

** niemiecka ustawa posługuje się w tym miejscu tylko rodzajem męskim, a ja dodam od siebie: oczywiście chodzi o tłumaczkę lub tłumacza, płeć nie ma tu żadnego znaczenia!

Zdjęcie by The New York Public Library