Marta Fandrey, LL.M.

radca prawny

Prowadzę sprawy cywilne dla moich klientów w Niemczech – wszędzie tam, gdzie mnie potrzebują. W Niemczech również prowadzę swoją kancelarię. Specjalizuję się w szczególności w sprawach o zapłatę z elementem transgranicznym.
[Więcej >>>]

Zgłoś roszczenie

Nieformalne pełnomocnictwa w niemieckim prawie

Marta Fandrey17 maja 2024Komentarze (0)

Zdarza się, że zawieramy umowę z naszym zagranicznym kontrahentem, nie sprawdzając wcześniej wyciągu z rejestru handlowego, nie żądając przedłożenia pełnomocnictwa lub nie sprawdzając, kto dokładnie w imieniu firmy – kontrahenta prowadzi z nami negocjacje i podpisuje umowę. Albo też różne osoby składają oświadczenia w trakcie wykonywania umowy, np. oświadczenie o wezwaniu do usunięcia wad, czy też zestawienia na budowie podpisuje pracownik zamawiającego lub inny „majster”, który akurat jest w pobliżu.

Sposób na pozbycie się niechcianej umowy – zarzut braku umocowania

W Polsce często przedsiębiorca, który nie będzie chciał zaakceptować tych oświadczeń, powoła się na to, że osoba, która składała dane oświadczenie nie miała stosownego pełnomocnictwa.

Często czujemy się wtedy oszukani – przecież była umowa, działaliśmy w zaufaniu do tego, że dana osoba rzeczywiście reprezentuje konkretną firmę i co prawda nie widzieliśmy pełnomocnictwa na piśmie, ale wydawało się oczywiste, że negocjujemy i podpisujemy wiążące dokumenty. Podobnie z podpisywaniem i akceptowaniem dokumentów rozliczeniowych – skoro wielokrotnie zaakceptowała je osoba nie będąca nawet pracownikiem naszego kontrahenta, to czy nasz partner handlowy może potem twierdzić, że te czynności były nieskuteczne, bo dokonała ich osoba bez umocowania?

W Niemczech takie argumenty nie mają racji bytu.

Niemieckie orzecznictwo wypracowało dwie konstrukcje, które chronią osobę, która działa w zaufaniu do tego, że dokonuje czynności z osobą uprawnioną.

Pełnomocnictwo „pozorne” – Anscheinsvollmacht

Mamy z nim do czynienia, gdy osoba reprezentowana nie wiedziała o tym, że ktoś działa w jej imieniu, ale przy zachowaniu należytej staranności mogła to rozpoznać i temu zapobiec.

Pełnomocnictwo „tolerowane” – Duldungsvollmacht

Takie umocowanie wchodzi w grę, gdy osoba reprezentowana jest świadoma zachowania przedstawiciela, ale nie robi nic, aby mu zapobiec.

Przykłady

  • osoba reprezentująca przedsiębiorcę na stoisku targowym, posiadająca identyfikator z logo przedsiębiorcy
  • osoba znajdująca się na terenie przedsiębiorstwa, która prezentuje klientom towary tegoż przedsiębiorcy i zawiera w jego imieniu umowy
  • pracownik, który stale podpisuje rozliczenia godzinowe lub odbiory w imieniu przedsiębiorcy
  • osoba, która podejmuje i prowadzi negocjacje w imieniu przedsiębiorcy

Podstawa prawna

Orzecznictwo wypracowało te zasady na podstawie ogólnych przepisów o przedstawicielstwie, ze szczególnym uwzględnieniem dobrych obyczajów, zwanych również w Polsce zasadami współżycia społecznego.

Konieczne jest, aby osoba trzecia działała w dobrej wierze w momencie zawarcia umowy i faktycznie polegała na domniemaniu istnienia umocowania.

Mówiąc krótko – jeśli coś wydaje Ci się nieuczciwe, to bardzo możliwe, że prawo również uzna to za nieuczciwe i będzie chronić osobę, która w dobrej wierze dokonywała czynności z osobą podającą sie za pełnomocnika albo występującą w imieniu przedsiębiorcy.

Jak myślisz, czy należałoby podobne zasady przenieść na polski grunt?

W czym mogę Ci pomóc?

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Marta Fandrey, LL.M. w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 0 komentarze… dodaj teraz swój }

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Marta Fandrey, LL.M. w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis: